Choć zgodnie z uchwałą Rady Gminy z 2017 Zakład Usług Komunalnych powinien raz do roku dokonać mycia pojemników na odpady, przepis okazał się fikcją. Radni dokonali aktualizacji stanu faktycznego, a ten jest taki, że ZUK nie dysponuje samochodem do mycia i dezynfekcji pojemników.
Co dokładnie znajdowało się w uchwale?
Zgodnie z §2 pkt. 5 uchwały nr XXXVI/245/2017 w zamian za uiszczoną przez właściciela nieruchomości opłatę za gospodarowanie odpadami – raz w ciągu roku kalendarzowego Zakład Usług komunalnych zobowiązany był do mycia pojemników.
Temat poruszali mieszkańcy
Dotarliśmy do dyskusji na jednej z grup zrzeszających mieszkańców gminy na Facebooku. Sprawę podniesiono w sierpniu 2021 roku. Skarżono się, że aby uzyskać harmonogram mycia koszy trzeba złożyć podanie do gminy. „Oczywiście, że nie są myte!!! Ostatnio pięć lat temu” – pisał Pan Maciej. „Mycie pojemników to wielka ściema” – dodała pani Marta. „Parę lat temu jeden raz był umyty i na tym koniec” – podkreślała Pani Violetta.
Higiena przestrzeni przeznaczonej na odpady jest dość istotna. Przy zbyt rzadkim czyszczeniu możemy napotkać na białe robaki. To larwy much. Sprzyja im szczególnie wysoka temperatura.
Uprzątnęli przepisy
Kwestię mycia pojemników na odpady Radni poruszyli 26 listopada ubiegłego roku. Podczas sesji przyjęto uchwałę nr VIII/39/2024. Zmieniono zapisy dotyczące sposobu i zakresu świadczenia usługi odbioru odpadów. Wykreślono z niej zapis mówiący o myciu pojemników. Po ośmiu latach od poprzedniej uchwały zauważono, że ZUK nie posiada specjalistycznych samochodów, które umożliwiłyby mycie i dezynfekcję pojemników. Zmienił się wójt, zmienił się prezes ZUKu, przyszedł czas na uprzątnięcie uchwały, która w tym zakresie była niewykonalna.
U sąsiadów pojemniki myją
Choć w internecie możemy znaleźć opinie mieszkańców Torunia o brudnych pojemnikach na odpady, infrastruktura naszych sąsiadów jest znacznie lepiej przystosowana do radzenia sobie z tym problemem. Nad czystością śmietników czuwa tam śmieciarko-myjka. Po opróżnieniu myje i dezynfekuje pojemnik. Także w gminie Łubianka pojemniki na odpady są czyszczone.
Czas na inwestycje
Z medialnych wypowiedzi wójta Marcina Swaczyny wynika, że gmina przymierza się do zakupu nowej śmieciarki. To, że są podejmowane działania w tym kierunku potwierdziło nam drugie źródło. Czy będzie miała funkcję mycia? Tego na razie nie wiemy. Proces trochę potrwa. Z pewnością czeka nas przetarg. Szukaliśmy informacji dotyczącej ceny, jaką trzeba dziś zapłacić za tego typu sprzęt. We wrześniu ubiegłego roku kopertę z ofertą (wpłynęła jedna) otworzono w Oleśnicy. Pojazd ciężarowy – śmieciarkę dwukomorową z podziałem 50/50 – wyceniono na 1,4 mln zł. Za podobny sprzęt, ale z zabudową jednokomorową, Pyrzyce zapłaciły w tym roku 907 tys. zł (wpłynęła także jedna oferta). Mniejszym budżetem dysponował Radzyń Podlaski. Na śmieciarkę przeznaczono tam 770 tys. zł brutto, ale nikt nie skusił się na sprzedaż po tej cenie.
Harmonogram
Warto zwrócić uwagę, że Zakład Usług Komunalnych zobowiązany jest do wywozu odpadów niesegregowanych nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie (tereny zabudowy wielorodzinne raz na tydzień), papier, tworzywa sztuczne i szkło nie rzadziej niż raz na dwa miesiące. Harmonogram wywozu pokazuje, że ZUK uchwałę realizuje. Jeśli dla kogoś śmieci odbierane są zbyt rzadko – nadwyżkę odpadów można dowieźć do Zakładu na własną rękę.
Źródło: Zlawies.pl, zuk-zlawies.pl, torun.naszemiasto.pl, Facebook, Torun.pl, Lubianka.pl


Opublikuj komentarz