Ogromne emocje budzi możliwość powstania tzw. Centrów Integracji Cudzoziemców. Z utworzenia jednego z takich ośrodków na terenie Torunia, po licznych protestach mieszkańców, wycofał się Zarząd Województwa. Padają więc pytania – jeśli nie Toruń, to może inna lokalizacja? Sprawą mieli zająć się radni powiatowi, ale punkt zdjęto z obrad. Dzień po sesji starosta deklaruje – nie ma planów utworzenia CIC na terenie naszego powiatu.
Centra integracji – o co chodzi?
Trwająca debata na temat utworzenia placówek dotyczy przede wszystkim tego, do kogo będą one skierowane. Z jednej strony słyszymy, że chodzi o cudzoziemców, którzy przebywają w Polsce legalne. Tyle, że w takim przypadku nie byłby potrzebny zapis z wytycznych zamieszczonych na stronie gov.pl, gdzie jako moduł obligatoryjny podano „wsparcie w zakresie legalizacji pobytu zapewniane przez Wojewodę”.
Wiele osób obawia się, że konsekwencją tzw. integracji będzie wzrost przestępczości i spadek bezpieczeństwa. Co więcej, lokalne władze niechętnie podchodzą do debat na temat tworzenia Centrów Integracji Cudzoziemców.
W Toruniu nie powstanie, zarząd województwa się wycofuje
Wiemy, że Centrum miało powstać w Toruniu. Ostatecznie władze wojewódzkie wycofały się z pomysłu.
„W związku z realizacją przez organizacje i inne podmioty szeregu działań i przedsięwzięć mających na celu wspieranie integracji obywateli państw trzecich na terenie województwa kujawsko-pomorskiego poprzez szeroką ofertę usług, działań szkoleniowych i informacyjnych, tworzenie Centrów Integracji Cudzoziemców w ramach naboru wniosków o dofinansowanie z Polskiego Programu FAMI zatwierdzonego przez Komisję Europejską (…), na terenie województwa kujawsko-pomorskiego nie jest zasadne”.
W zasadzie to oświadczenie powinno zakończyć lokalną dyskusję. Mieszkańcy dają do zrozumienia, iż nie chcą, by na terenie województwa powstały Centra Integracji Cudzoziemców, a Zarząd Województwa w końcu podjął decyzję: ich tworzenie nie jest zasadne. Wciąż jednak pojawiały się głosy, że jeśli nie Toruń, to może inna lokalizacja? Sprawą mieli zająć się radni powiatowi. Jeszcze w marcu, zanim wycofano się z planów na terenie Torunia, radny Tomasz Wierzbicki pytał o ewentualne powstanie Centrów na terenie powiatu. Odpowiedź starosty była przecząca – takich planów nie było. Czy coś w tym zakresie, już po oświadczeniu Zarządu Województwa, mogło się zmienić?
Bez wspólnego stanowiska
W harmonogramie wczorajszej sesji (26.06) było stanowisko „w sprawie sprzeciwu wobec relokacji migrantów oraz budowy Centrum Integracji Cudzoziemców na terenie powiatu toruńskiego”.
„Rada Powiatu Toruńskiego wyraża stanowczy sprzeciw wobec planowanej lub potencjalnej relokacji migrantów na teren powiatu toruńskiego oraz budowy Centrum Integracji Cudzoziemców, uznając, że działania te wpłyną negatywnie na bezpieczeństwo, spójność społeczną oraz sytuację ekonomiczną mieszkańców”.
Czytamy w treści dokumentu. Pod projektem stanowiska podpisali się radni startujący z list Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie do jego przyjęcia nie doszło, punkt został zdjęty z porządku obrad. Wnioskowała o to komisja statutowo-regulaminowa, która jednocześnie… pozytywnie zaopiniowała projekt. Mówił o tym radny Michał Ramlau (PiS), który dodał, że przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej chcieli skonsultować to stanowisko z marszałkiem województwa. Radny Ramlau dziwił się, że po trwającej od dłuższego czasu debacie publicznej radni KO nie czują się właściwie doinformowani.
„Na samej komisji członkowie przyznawali, że docierają do nich sygnały zaniepokojenia od mieszkańców, związane z planami utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców. Nie ma znaczenie gdzie. Chodzi o to, abyśmy jako Rada Powiatu wyrazili nasz dosadny sprzeciw, który dotarłby do wszystkich instytucji, które będą o tym decydowały, że nie życzymy sobie lokalizowania takiego centrum na terenie powiatu toruńskiego i robimy to w interesie zaniepokojonych mieszkańców”.
-mówił radny Ramlau, który zapowiedział złożenie wniosku o zwołanie sesji nadzwyczajnej w tej sprawie. Mamy do czynienia z wariantem toruńskim – to z kolei słowa radnego Tomasza Wierzbickiego.
„Ja bym chciał, żebyśmy mimo wszystko wypowiedzieli się na ten temat, czy chcemy przyjmować migrantów, przetrzymywać ich tutaj, utrzymywać, czy mówimy stanowcze nie nielegalnemu napływowi migrantów. Przypomnę ostatnie sytuacje, chociażby jak, niestety muszę to przywołać, być może potrzeba jakiegoś wstrząsu w Radzie, w parku Glazja w Toruniu, zgwałcona 24-latka”.
Starosta i radna z jasnym przesłaniem
Po sesji głos w mediach społecznościowych zabrała przewodnicząca Komisji Edukacji, Kultury i Sportu, radna Marta Licznerska (Koalicja Obywatelska):
„Nie wyraziłam i nie wyrażę poparcia dla żadnych działań związanych z relokacją nielegalnych migrantów ani tworzeniem Centrum Integracji Cudzoziemców na terenie naszego powiatu. (…) Jako radna powiatu toruńskiego i przewodnicząca Komisji Edukacji, Kultury i Sportu podejmuję wszystkie decyzje z myślą o dobru wspólnoty lokalnej. Zawsze będę opowiadać się za uczciwą debatą, szacunkiem wobec faktów i transparentnością działań publicznych”.
Głos zabrał również starosta toruński Mirosław Graczyk.
„Stanowczo oświadczamy, że nie ma żadnych planów tworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców na terenie powiatu toruńskiego, a władze powiatu nie planują i nie prowadzą działań w kierunku ich utworzenia. Tego typu tezy są całkowicie bezpodstawne i odbieramy je jako manipulowanie opinią publiczną w celach politycznych”.
To raczej nie koniec dyskusji na szczeblu powiatowym, bo niewykluczone, że na wniosek radnych PiS zostanie zwołana nadzwyczajna sesja ws. Centrów Integracji Cudzoziemców.
Opublikuj komentarz