O niedzielnym wypadku na jeziorze Liciszewskim usłyszała cała Polska. Pod dwoma wędkarzami załamał się lód. Nie żyją. Czy wyciągnęliśmy z tej historii wnioski? Absolutnie nie.

Brawura, brak ostrożności, czy głupota?
Po niedzielnej tragedii postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądają zbiorniki wodne na terenie gminy Zławieś Wielka. Z racji lokalizacji padło na jezioro w Górsku. Od pewnego czasu zamarznięte, choć jeszcze niedawno widoczne były fragmenty, gdzie woda pokazywała się na powierzchni. Mrozy na przełomie ostatnich dwóch tygodni, szczególnie te nocne, gdy -10 stopni Celsjusza na termometrach wcale nie było najniższym odczytem, przyczyniły się do utworzenia warstwy lodu. Do tego opady śniegu, które przykryły cienką taflę zamarzniętej wody. Te pozory wystarczyły, by zachęcić co niektórych do lodowych wojaży. Odciski butów, jednośladu – to świadectwo brawury, lekkomyślności lub po prostu głupoty. Stąpanie po kruchym lodzie, to igranie z żywiołem.
Apel WOPR
Lodu na rzekach, jeziorach i innych zbiornikach wodnych należy unikać jak ognia. Bo choć to zupełnie inny żywioł, to również niesie za sobą śmiertelne żniwo. Stąd apel Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:
„Uwaga! Cienki lód i gruby lód mogą wyglądać dokładnie tak samo!
Zima to piękny czas, ale nie dajcie się zwieść! Kilka dni mrozu wcale nie oznacza, że lód na jeziorach, rzekach czy stawach jest wystarczająco gruby i stabilny. Nawet jeśli wygląda na solidny, w rzeczywistości może mieć liczne osłabienia i pęknięcia.
Nie ryzykuj – nie wchodź na lód!”
-przestrzega i apeluje Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe WOPR. Zadbajmy o nasze bezpieczeństwo, o bezpieczeństwo naszych bliskich. Przekażmy dalej apel Wodnego Pogotowia.
Źródło: WOPR, pogodawtoruniu.pl


Opublikuj komentarz