Kupując w sieci szczególną uwagę musimy zwrócić na bezpieczeństwo transakcji. Sposoby na oszustwa w internecie mnożą się na potęgę. Zanim wyślemy pieniądze, podamy dane karty czy udostępnimy kod Blik, powinniśmy zweryfikować zakup.
Według raportu „Jak Polacy lubią płacić online” operatora płatności Tpay. – aż 19 proc. kupujących padło ofiarą działań internetowych oszustów. Kluczowa w doborze zakupu jest dla nas cena, ale zwracamy tez uwagę na promocje i sklepowe bonusy.
Łatwy dostęp do produktu, szybkość realizacji zakupu powoduje, że z internetu korzystamy coraz chętniej. To powoduje, że rośnie również liczba czyhających pułapek. Fałszywe telefony, e-mail, strony internetowe przypominające te, z których na co dzień dokonujemy przelewów. Przestępcy wykorzystują przede wszystkim pośpiech i nieuwagę.
Policja przestrzega
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, Komenda Główna Policji i FinCERT.pl – Bankowe Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP przestrzegają przed połączeniami telefonicznymi, w których oszuści podszywają się pod pracownika banku lub inną osobę godną zaufania. Nasze zaufanie ma wzbudzić to, że w trakcie rozmowy na telefonie wyświetli się nazwa zaufanej instytucji. W ten sposób oszuści nakłaniają ofiary do zabezpieczenia rzekomo zagrożonych środków. W rzeczywistości to zwykłe wyłudzenie. Nie inaczej jest w internecie, gdzie również wykorzystując pozycję instytucji zaufania publicznego, rozsyłane są fałszywe e-maile.
W ostatnich dniach CERT Polska przestrzegał przed fałszywymi reklamami oferującymi możliwość sprawdzenia należnych świadczeń socjalnych. Oszustwo polega na doprowadzeniu internautów do strony imitującej witrynę gov.pl, która wyłudzała numer PESEL w celu uzyskania rzekomego wsparcia finansowego. Następnie przekierowywała do serwisu podszywającego się pod Przelewy24. Fałszywa strona wyłudzała dane do bankowości elektronicznej, co groziło utratą środków.
Źródła: policja.pl, cert.pl, Facebook
Źródło screena: cert.pl



Opublikuj komentarz